W dniu 11 grudnia 2018 roku wybraliśmy się razem z naszymi nauczycielami na naukową, a zarazem magiczną i świąteczną wycieczkę do Torunia. Po przyjeździe do Światowej Stolicy Piernika udaliśmy się do Centrum Chemii w Małej Skali. Tam zostaliśmy miło powitani i poczęstowani pysznymi kanapkami.
Następnie, po podziale na dwie grupy, udaliśmy się z niezwykle sympatycznymi przewodnikami na spacer toruńskimi uliczkami. Obejrzeliśmy makietę Torunia i wysłuchaliśmy opowieści o powstaniu Torunia w XIII wieku i jego założycielach Zakonie Krzyżackim, wyglądzie grodu w średniowieczu i rozbudowie w następnych stuleciach, zwłaszcza w XIX wieku.
Podziwialiśmy Ratusz Staromiejski i Dwór Artusa. Przechadzaliśmy się Piernikową Aleją Gwiazd, słuchając legendy o toruńskim piernikarzu i jego córce Katarzynie, która wymyśliła kształt pierników nazywanych od jej imienia „Katarzynkami”. Odwiedziliśmy także dom i pomnik wybitnego astronoma, Mikołaja Kopernika. Przy średniowiecznej baszcie – Krzywej Wieży – poznaliśmy historię miłości zakonnego rycerza do torunianki. Budowla była przestrogą dla innych Krzyżaków chcących złamać zasady zakonnego życia. Podobno istnieje sposób na to, aby sprawdzić, czy ma się czyste sumienie. Trzeba oprzeć się plecami o jej mur, tak aby pięty również go dotykały i wyciągnąć przed siebie ręce. Jeśli uda się przez dłuższą chwilę utrzymać równowagę, oznacza to, że nie ma się nic na sumieniu. Nikomu z nas to się nie udało. Tę część wyprawy zakończyliśmy wspólnym zdjęciem przy pomniku twórcy teorii heliocentrycznej i pobytem na Jarmarku Bożonarodzeniowym.
I to nie koniec atrakcji. Kolejna przygoda czekała na nas w Toruńskiej Piernikarni Mistrza Bogumiła. Tutaj mieszczka Bogusia opowiedziała o historii i recepturze wyrobu tradycyjnych toruńskich smakołyków. Wszyscy z uwagą słuchaliśmy opowiadania przewodnika o przyprawach i narzędziach służących do produkcji pierników. Usłyszeliśmy kolejną legendę, tym razem o piekarczyku, jego miłości do Róży i uratowaniu królowej pszczół, która odwdzięczyła się wybawcy, dając mu miód, a ten dodany do pierników rozsławił je w całym kraju. Potem każdy miał możliwość własnoręcznego wykonania oraz ozdabiania pierników. Zakasaliśmy rękawy i z ochotą przystąpiliśmy do tego zadania. Ciężka praca przyniosła efekt w postaci pamiątkowych pierników i certyfikatu czeladnika.
Po zjedzeniu smacznego obiadu w restauracji „Sowa” czekały na nas kolejne niespodzianki w Centrum Chemii w Małej Skali. Wzięliśmy udział w dwóch warsztatach naukowych. Już na pierwszych przekonaliśmy się, że chemia może być ciekawa nauką. Wykonywaliśmy eksperymenty i doświadczenia. Syczało, skwierczało, było kolorowo i wybuchowo! Poznaliśmy również mini zestaw sprzętu laboratoryjnego. Zajęcia były prowadzone przez wspaniałych, zabawnych ludzi. Chemia została nam przedstawiona w sposób, jakiego się nie spodziewaliśmy. Wszyscy śmialiśmy się dosłownie do łez i w dodatku wszystko rozumieliśmy.
Nie mogło w taki czas zabraknąć świątecznej tradycji. Atrakcją naukową nr 2 były warsztaty „Bombowe święta”, czyli zdobienie dawną metodą bombek prawdziwym srebrem. Każdy z nas wlewał odczynniki lustra srebrnego do bombki (metodą srebrzenia), pracował ze srebrzoną bombką w łaźni wodnej, by na koniec cieszyć się pięknie wykonaną własnoręcznie ozdobą choinkową.
Kiedy podziękowaliśmy organizatorom za cały dzień wspaniałych niespodzianek, udaliśmy się do autokarów. Żegnał nas pięknie oświetlony wieczorem Toruń, mieniący się setkami tysięcy kolorowych lampek.
Wycieczka była udana. Poznaliśmy historię i zabytki pięknego grodu Mikołaja Kopernika, a warsztaty naukowe wprowadziły nas w arkana nauk przyrodniczych. Wróciliśmy do domu pełni niezapomnianych wrażeń, zadowoleni i szczęśliwi. Zakupione pamiątki będą przypominały nam ten mile spędzony dzień.
Zapraszmay do galerii Piątoklasiści odkrywają uroki Torunia.